Wleń jest to jedno z najstarszych miast Polski, a prawa miejskie otrzymał jeszcze z ręki Henryka Brodatego w roku 1214. Jest też bardzo ciekawie położony, ponieważ z trzech stron opływa je rzeka Bóbr (umiejscowione jest w zakolu rzeki), a od strony zachodnie znajduje się pogórze izerski.
Najprężniejszy rozwój miasta to lata 1278 - 1368, wówczas miasto otrzymało mnóstwo różnych przywilejów m.in. prawo bicia monet i handlu suknem.
Niestety jak wszędzie lata "tłuste" przeplatają się z "chudymi" i tak też było z Wleniem. PO okresie rozwoju nastała epoka stagnacji spowodowany dynamicznym rozwojem pobliskich miast, Jeleniej Góry i Lwówka Śląskiego.
Jedynym przywilejem jaki pozostał i był nierozłącznie związany z miastem, to handel gołębiami. Targi gołębi dotrwały we Wleniu aż do XVIII w. a przypomina o tym pomnik gołębiarki ustawiony w centrum miasta tuż przy Ratuszu.
Zwiedzanie zaczniemy od Rynku i jego centralnego punktu ... Ratusza.
Wleń, to oczywiście nie metropolia i zwiedzania nie ma dużo, ale jest ciekawie, można szybko obejrzeć, coś zjeść i jechać dalej ... np do pobliskiego Lenna (pokazywałem tamtejszy pałac, a nie opodal niego są jeszcze ruiny zamku).
Obecny budynek został wzniesiony w XVIII wieku, ale pierwsze wzmianki dotyczące Ratusza pochodzą z 1353 r.
Wspomniana już wcześniej przeze mnie figura gołębiarki.
Pierzeja południowa Rynku.
To południowa.
Ciekawie wykończone drugie piętro w konstrukcji szachulcowej.
Wychodzimy już centrum.
Fajny drewniany wykusz.
Największy chyba budynek w mieście. Ośrodek rehabilitacyjny i opiekuńczy sióstr św. Elżbiety.
Kilka ciekawszych kamieniczek.
Budynek poczty. Ciekawy, tylko szkoda, że zaniedbany.
Najprężniejszy rozwój miasta to lata 1278 - 1368, wówczas miasto otrzymało mnóstwo różnych przywilejów m.in. prawo bicia monet i handlu suknem.
Niestety jak wszędzie lata "tłuste" przeplatają się z "chudymi" i tak też było z Wleniem. PO okresie rozwoju nastała epoka stagnacji spowodowany dynamicznym rozwojem pobliskich miast, Jeleniej Góry i Lwówka Śląskiego.
Jedynym przywilejem jaki pozostał i był nierozłącznie związany z miastem, to handel gołębiami. Targi gołębi dotrwały we Wleniu aż do XVIII w. a przypomina o tym pomnik gołębiarki ustawiony w centrum miasta tuż przy Ratuszu.
Zwiedzanie zaczniemy od Rynku i jego centralnego punktu ... Ratusza.
Wleń, to oczywiście nie metropolia i zwiedzania nie ma dużo, ale jest ciekawie, można szybko obejrzeć, coś zjeść i jechać dalej ... np do pobliskiego Lenna (pokazywałem tamtejszy pałac, a nie opodal niego są jeszcze ruiny zamku).
Obecny budynek został wzniesiony w XVIII wieku, ale pierwsze wzmianki dotyczące Ratusza pochodzą z 1353 r.
Wspomniana już wcześniej przeze mnie figura gołębiarki.
Pierzeja południowa Rynku.
To południowa.
Ciekawie wykończone drugie piętro w konstrukcji szachulcowej.
Wychodzimy już centrum.
Fajny drewniany wykusz.
Największy chyba budynek w mieście. Ośrodek rehabilitacyjny i opiekuńczy sióstr św. Elżbiety.
Kilka ciekawszych kamieniczek.
Budynek poczty. Ciekawy, tylko szkoda, że zaniedbany.



















