Okazała rezydencja w Mrowinach była własnością sporej ilości wpływowych śląskich rodów, które przebudowywały i modernizowały ten piękny obiekt, ale to rodzina Adelsbach położyła pod niego podwaliny.
Choć właściwie nie do końca, bo początki osadnictwa na tych terenach sięgają średniowiecza i to właśnie z tego okresu pochodził zamek rycerski otoczony fosą potocznie nazywany "zamkiem wodnym".
Nie mniej jednak, to rodzina Adelsbach wzniosła tu renesansową rezydencję, która w późniejszym czasie była rozbudowywana i modernizowana m.in przez takie rody jak: von Tschrn, von Predel, von Wallenberg, von Schellendorf, a ostatnim właścicielem dóbr była rodzina von Kulmitz o której za chwilę napiszę trochę więcej.
Pałac oczywiście w czasie przebudów otrzymywał charakter rezydencji barokowej, klasycystyczny, by ostatecznie otrzymać wygląd neorenesansowy.
W roku 1868 posesję zakupił Karl von Kulmitz, któremu to zawdzięczamy obecny wygląd pałacu. Do realizacji swojego pomysłu na przebudowę zaprosił znanego berlińskiego architekta Hermana Fryderyka Waesemann'a, który był m.in autorem projektu czerwonego ratusza w Berlinie.
Pałac został oddany do użytku w roku 1871, a w jego sąsiedztwie znajduje się spory, bo ponad 6,5 ha. park, który niestety jest w podobnym stanie co sama rezydencja.
Obecnie pałac jest własnością prywatną i można go obejrzeć jedynie zza ogrodzenia.
Widok od strony południowej.
Brama wjazdowa po prawej i pałac.
Jak widać pałac jest sporych rozmiarów i może to jest powodem jego upadku.
Balkon od strony południowej z ciekawą, rzadko spotykaną, kutą balustradą.







