Menu

czwartek, 25 sierpnia 2016

SIEDLIMOWICE - Młyn z duszą. - Z zewnątrz. (GPS - 50.9299 / 16.5739)

 Siedlimowice, to niewielka wieś nieopodal Żarowa w powiecie świdnickim. Wieś może jak wiele jej podobnych w Polsce, ale chcę Wam pokazać coś co w pewien sposób wyróżnia ją spośród innych.

 Na wstępie chcę podziękować właścicielom młyna państwu Markiewiczom za oprowadzenie mnie po obiekcie i opowiedzenie jego historii.
 Młyn jest udostępniony do zwiedzania, a właściciele są naprawdę mili i otwarci na zwiedzających. Z resztą we młynie odbywają się różne imprezy tak więc warto tu zaglądnąć, czy to na jakiś jarmark produktów ekologicznych, czy jakieś wydarzenie kulturalne, a nawet choćby pofotografować tak jak ja.

 Już od średniowiecza we wsi umiejscowiony był młyn, który co prawda zmieniał wygląd i właścicieli, ale zawsze spełniał swoją funkcję.
 Należy napisać, że po raz pierwszy w dokumencie pisanym o siedlimowickim młynie wspomniano już w 1486 r. jako obiekcie pracującym, więc początki jego muszą sięgać wcześniejszego okresu. Niektóre źródła podają, że już na przełomie XIII i XIV w. funkcjonował tu młyn.

 Obecny obiekt został wybudowany w drugiej połowie XIX w. i zastąpił wcześniejszy, mocno wysłużony i przestarzały.
 Niestety trudno jest ustalić z jakiego okresu on pochodził, ale wiadomym jest, że cały czas mielono tu zboże, gdyż wspomina się o tym w dokumentach kilkakrotnie m.in. w dokumencie z 1685, 1703 i 1726 r.

 Nowy młyn, to już nowoczesna jak na owe czasy konstrukcja, ponieważ był wyposażony w napęd wodno-parowy, a nie tylko wodny jak jego poprzednik co uzależniało go od kaprysów pogody i wysychającej Młynówki.

 Obecnie maszyny napędzane są za pośrednictwem pasów transmisyjnych tak jak w XIX w. ale napędza je już silnik elektryczny, który umieszczony jest na dolnej kondygnacji, więc wnętrza młyna wyglądają tak jak 150 lat temu co nadaje im niesamowitego uroku i magii.

 Na pierwszy rzut oka uwagę przykuwa konstrukcja ryglowa ścian, ale tak naprawdę największy skarb kryje się we wnętrzu tych murów. O tym jednak w następnej wrzutce, ponieważ nie mogę na raz wrzucić tak dużej liczby zdjęć jakbym chciał dlatego wizytę w młynie podzieliłem na dwa artykuły.

 Widok na młyn od strony północnej. Tu znajduje się dziedziniec i budynek mieszkalny z początku XX w.



 Przejście prowadzące do spichlerza.


 Widok od strony południowej, gdzie znajduje się kuźnia.



4 komentarze:

  1. To masz duze szczescie, ze trafiles na tak miłych wlascieli, udaną i owocną wyprawę miales. Kolejną:) I wiele kolejnych przed Tobą. Tak 3maj. Dobre zdjęcia, jak zawsze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Właściciele nie zawsze lubią jak fotografuje się ich majątek ;).
      Wyprawa była naprawdę owocna, a owocem była zakupiona eko mąka. Nie tam jakiś rafinowany półprodukt, ale prawdziwa mąka z błonnikiem :).

      Usuń
  2. Dobrze, że utrzymane są stare budowle mające charakter.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro wrzucę zdjęcia z wnętrza ... tam dopiero widać charakter obiektu i jego magię.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Zapraszam do komentowania, chętnie poczytam wasze opinie o blogu, co można zmienić, co dodać, co usunąć.
Możesz skorzystać z konta "ANONIMOWY" - bez zobowiązań.

Piszcie też, co chcielibyście zobaczyć .. postaram się pokazać Wam te miejsca.

okna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...