Menu

środa, 22 października 2014

WIRY - Kościół pw. św. Michała Archanioła. (GPS - 50.8360 / 16.6449)

 Wiry, to wieś położona w powiecie świdnickim nieopodal masywu Ślęży.

Pierwszy kościół na tym miejscu został postawiony już przed 1250 r. kiedy, to został wzmiankowany w dokumencie pisanym.
 Oczywiście nie jest to współcześnie oglądany obiekt, ponieważ budowa tego rozpoczęła się na początku wieku XVI.
 Kościół był kilkakrotnie przebudowywany i modernizowany m.in w XVIII i na początku XX w. a ostatni większy remont miał miejsce w 2000 r.

 Widok na kościół od strony północnej.

 Kwadratowa wieża dominuje nad wsią.

 Do kościoła dobudowanych jest kilka kapliczek.




 Całość terenu ogrodzona jest kamiennym murów postawionym w XVII w.

 Po południowo - wschodniej stronie świątyni ustawiono wolnostojącą dzwonnicę.

 Portal jednego z wejść do kościoła.

 A tak wygląda wejście w murze prowadzące na teren kościoła.

poniedziałek, 20 października 2014

WOJNOWICE - Zamek na wodzie. (GPS - 51.1976 / 16.7959)

 Wojnowicki zamek, to jeden z ciekawszych obiektów na Śląsku. Nazywany jest zamkiem na wodzie z powodu otaczającej go dobrze zachowanej fosy.
 Pierwotnie fosa miała dwa pierścienie, ale z biegiem czasu zewnętrzny pierścień został zasypany.

 Zamek został wybudowany w połowie XIV wieku jako budowla gotycka, wówczas to właścicielem terenów był rycerz Johann Skoppow i to prawdopodobnie na jego zlecenie powstał ten obiekt.

 Oczywiście właścicieli obiektu na przestrzeni wieków było sporo, więc nie będę Was zanudzał całą listą nazwisk, ale należy wymienić tu Nikolausa von Schebitz, który w 1513 r. dokonuje przebudowy zamku, stawiając praktycznie nowy obiekt nadając mu cechy renesansowe. Drugim nazwiskiem, które trzeba wymienić jest Jakub Boner, który w 1545 r. znów go przebudowuje, a jego herby można znaleźć na fasadzie głównej zamku.

 Następny remont, czy jak kto woli modernizacja ma miejsce pod koniec XIX w. ale nie zmienia ona drastycznie wyglądu zamku, a służy tylko usprawnianiu jego funkcjonowania.

 Po zakończeniu wojny zamek pozostał bez właściciela i zaczął popadać w ruinę. Obiekt był niezabezpieczony i rozkradany, aż do lat 60'tych kiedy to przejęło go Stowarzyszenie Historyków Sztuki, które przywróciło mu dawny blask.

 Obecnie jest zarządzany przez Kolegium Europy Wschodniej im. J. N. Jeziorańskiego we Wrocławiu i przechodzi kolejny remont co będziecie mogli zobaczyć na moich zdjęciach.

 Do zamku można się dostać przez murowany z cegły most usytuowany od strony północnej.



  Fasada główna najbardziej nam przypomina o renesansowej przebudowie zamku.

 Wspomniane przeze mnie kartusze herbowe rodu Boner.

 Widok na most i wieżę zamku.


  Fosa nadaje mu specyficznego uroku.

 Widok od strony zachodnie, gdzie przed XVI wieczną przebudową nie było skrzydła, a dziedziniec wewnętrzny był otwarty.

 Przechodzimy na stronę południową.



 Tak zamek prezentuje się od strony wschodniej.


 I wracamy do fasady głównej.
 Zamek nie jest jakąś dużą budowlą, ale ma w sobie sporo uroku i wart jest odwiedzin.


 Niestety nie udało mi się wejść do wnętrza z powodu trwającego remontu, ale może kiedyś będę miał tą przyjemność i oczywiście postaram się podzielić z Wami jej efektami. 

piątek, 17 października 2014

BOLESŁAWIEC - Fortyfikacje miejskie.

 Trochę zaniedbałem dział z fortyfikacjami, a na Dolnym Śląsku jest naprawdę co pokazać. Sporo miast ma zachowane dość spore fragmenty murów obronnych i innych obiektów stanowiących o ich potędze i zabezpieczających je przed zagrożeniami.
 Takimi zagrożeniami byli m.in. Rabritterzy, czyli rycerze (osoby wysokiego stanu) trudniące się napadami, rabunkami, a mieli oni pod swoim dowództwem niejednokrotnie spore oddziały, które mogły zagrozić nawet takim miastom jak Bolesławiec.

 Fortyfikacje Bolesławca powstały pod koniec XV w. W skład ich wchodził podwójny pierścień murów, trzy bramy z wieżami umiejscowione na wschodzie, zachodzie i południu miasta, oraz 15 baszt oddalonych od siebie na odległość strzału z łuku.

 Większość fortyfikacji zostało rozebranych na przełomie XVIII i XIX w. Na szczęście w połowie wieku XIX na terenach po fortyfikacyjnych utworzono promenady co pozwoliło zachować część murów i baszt do czasu obecnego. Niestety nie zachowała się żadna z wież.

 Kilka fragmentów w okolicy ulicy Kubika i Kościelnej.

 Jak zobaczycie baszty były okrągłe i czworokątne. Okrągłe stanowiły wzmocnienie pierścienia zewnętrznego, a czworokątne wewnętrznego.




 Spora część fortyfikacji zachowała się w okolicy kościoła pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy.






 Niektóre fragmenty, jak ta baszta zostały wykorzystane do celów prywatnych. Obmurowano ją i dobudowano do Miejskich Zakładów Kąpielowych.


okna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...