Menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zagórze Śląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zagórze Śląskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 kwietnia 2014

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE - Zamek GRODNO - widoki z wieży.

 No i jesteśmy na zamkowej wieży skąd rozpościera się naprawdę piękny widok na całą okolicę.
Dolina Bystrzycy która przepływa w pobliży zamku, a dalej przedzielona jest zaporą w okolicy LUBACHOWA.



Restauracja na brzegiem rzeki.

 Jeszcze trochę widoczków.



 Niestety nie potrafię zlokalizować oglądanych miejscowości, ale jeśli ktoś może mi pomóc ...


 Widok w kierunku południowym, a u dołu fragment zamku.


czwartek, 3 kwietnia 2014

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE - Zamek GRODNO - wnętrza. (GPS - 50.7493 / 16.4104)

 Jak już wcześniej obiecałem, wchodzimy do wnętrza zamku. Oczywiście jest tu mnóstwo różnych pomieszczeń, które nie są luksusowymi apartamentami, ale w ówczesnych czasach potrzeby były trochę inne.
 Stąd przyszliśmy.

 Na lewo znajduje się zejście do zamkowych lochów, przebywanie w nich nie należało zapewne do przyjemności, a dlaczego sami zobaczycie.

 Wyposażenie lochów można napisać standardowe. Topory, stoły do tortur itd ...



 A to księżniczka Małgorzata.
 Była ona piękną młodą kobietą, która zakochała się w inteligentnym, przystojnym, ale biednym młodzieńcu. Niestety ojciec zaplanował dla niej małżeństwo z dużo starszym, ale zamożnym człowiekiem. Oczywiście Małgorzata nie zamierzała poddać się woli ojca, ale też nie mogła się jej przeciwstawić, więc wymyśliła fortel. Podczas wycieczki w góry z wybrańcem ojca, udała że się potknęła i niby niechcący zepchnęła go ze skarpy. Całe zdarzenie obserwował z wieży zamkowej ojciec i tak się zezłościł, że wtrącił córkę do lochu.  W odosobnieniu odwiedzał ją młody oblubieniec, przynosił jej ukradkiem jedzenie i picie, ale i o tym dowiedział się ojciec i kazał ściąć młodzieńca, a jego głowę wrzucić do lochu Małgorzaty.
 Na przestrogę dla innych szkielet Małgorzaty i głowa jej oblubieńca pozostają w lochach zamkowych po dziś dzień.

 To już komnaty ponad lachami.

 Tu widać jakim kunsztem wykazali się budowniczowie zamku usadawiając go na skale.
Część skały widać przy oknie.



 Oczywiście komnaty nie należały do luksusowych, ale to były trochę inne czasy.



 To już wejście na wieżą, którą obejrzymy w następnej wycieczce, a także widoki z niej na piękną okolicę.



środa, 2 kwietnia 2014

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE - Zamek GRODNO - z zewnątrz. (GPS - 50.7493 / 16.4104)

 Dziś chcę zaprosić Was na wycieczką w jedno z ciekawszych miejsc na Dolnym Śląsku, a dlaczego tak piszę ? Ano dlatego, że na zamku Grodno jest pięknie zdobiona budowla, są ciekawe wnętrza, ruiny i piękne widoki z wieży zamkowej, czyli praktycznie wszystko co ciekawi takiego powsinogę jak ja.

 Pierwsze pisane wzmianki na temat zamku pochodzą z 1315 r. ale legendy głoszą, że już w 800 roku w tym miejscu stała murowana strażnica założono przez angielskiego rycerza.
 Budowla jak większość tego typu obiektów przechodziła z rąk do rąk i ciągle zmieniała właścicieli, więc nie chcę tu opisywać całej historii, bo tą można znaleźć w necie. Należy jednak nadmienić, że w XV i XVI w. rezydowali tu rabusie trudniący się napadami i grabieżami. Proceder ten trwał na zamku do 1535 r. kiedy to zakupił go Krzysztof Hohberg, ówczesny właściciel Książa.
 Najważniejszy moment w dziejach zamku, to przekazanie jego Maciejowi z Łagowa przez cesarza Ferdynanda I. Maciej ochoczo zabrał się za przebudowę na modny wówczas styl renesansowy. Z tego właśnie okresu pochodzą w większości piękne zdobienia.
 W XVIII w. po zmianie kilku właścicieli zamek zaczął popadać w ruinę, a w wieku XIX był projekt rozebrania jego i ponownego użycia cegły jako materiału budowlanego. Zjawił się jednak ktoś, komu zawdzięczamy ocalenie warowni -  Jan Gustaw Buschnig historyk z Wrocławia, postanowił go zabezpieczyć i ocalić od zapomnienia. Prace kontynuowali jego potomkowie, oraz baron Maksymiliam von Zedlitz.
 Właśnie Zedlitz'owie byli właścicielami zamku aż do końca II W.Ś. i to oni przeprowadzili tak potrzebne remonty i prace zabezpieczające.
 Po wojnie zamek przejął wałbrzyski oddziała Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, a następnie PTTK .

 Dość pisania, teraz trochę pooglądamy. Na początku zwiedzimy sobie zewnętrzną część zamku, a w późniejszym czasie wejdziemy do środka i na wieżę, aby popatrzeć na piękną okolicę.

 Gdy już dojdziemy do zamku, pierwsze co rzuca nam się w oczy, to pięknie zdobiony budynek bramny.

 Sgraffito pochodzi prawdopodobnie z XVI w. kiedy zarządzał zamkiem Maciej z Łagowa.


 Przy budynku kasy (niestety musimy zapłacić, aby wszystko zwiedzić. Jednak nie jest to jakaś zawrotna suma) stoi armata odlana w Tuluzie w 1859 r.
 Być może ma ona mobilizować do uiszczenia zapłaty :).

 Widok od strony armaty na budynek bramny.

 Część zabudowań gospodarczych zamku. Są one wyremontowane i zagospodarowane.


To widok zamku od zabudowań.


 Udajemy się na zamek właściwy, czyli palatio.

 Następny budynek bramny z pięknym renesansowym portalem z XVI w. a po prawej oktagonalna wieża.



 Wchodzimy do zamku (zdjęcia trochę później), po to aby spojrzeć na dziedziniec.

 Jeszcze jeden renesansowy portal.

Spojrzenie na piękne sgraffito budynku bramnego widziane z przed palatio.

 A tu widok remontowanej części zamku z jednego z okien palatio.


okna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...